PODATEK SOLIDARNOŚCIOWY I WAŁY PRZECIWPOWODZIOWE

„Rząd powinien sięgnąć po specjalne jednorazowe instrumenty fiskalne w postaci swoistego podatku solidarnościowego nałożonego na lepiej uposażone warstwy społeczeństwa” aby walczyć ze skutkami powodzi i lepiej przygotować się do następnej w przyszłości – pisze Pan Profesor Grzegorz W. Kołodko.

http://www.rp.pl/artykul/484605.html

Ciekawe, kto to jest „lepiej uposażona warstwa”? Prezesi banków i innych instytucji finansowych z cała pewnością. Ale jak podwyższymy im podatki, to oni mogą podwyższyć nam składki i raty kredytów. Ci naprawdę najbogatsi nie płacą w Polsce podatków bo wykorzystują różne instrumenty międzynarodowego „planowania podatkowego” i „optymalizacji podatkowej”, na co nie stać klasy średniej. Więc to ona poniesie dodatkowy ciężar podatkowy. Bo politycy w krajach demokratycznych wolą mieć do czynienia z jak największą grupą biedoty i garstką bardzo zamożnych (nawet nie płacących podatków) niż z silną klasą średnią – bo ona do niczego nie potrzebuje polityków. I dlatego przepisy podatkowe są skonstruowane (nie tylko zresztą w Polsce) tak jak są. Zamiast, zgodnie z zaleceniami Arystotelesa, wspierać „złoty środek” – czyli klasę średnią będącą podstawą politei, słuchamy Marksa (i to tego z Manifestu Komunistycznego, bo w Kapitale pisał on o klasach społecznych co innego) stosując rozwiązania sprzyjające wzrostowi społecznej dychotomii.  

Ja mam pomysł inny: nałóżmy podatek na ekologów.

Trzy lata temu ukończono w Warszawie Wał Rajszewski. I jakoś „przeklęte prawo własności” nie przeszkodziło inwestycji, która, można chyba tak powiedzieć, uratowała Białołękę przed falą powodziową.

Na szczęście w innych miejscach w Warszawie wały też nie „puściły”. Aczkolwiek było do tego blisko (a może nawet nadal jest). Szczególnie w okolicach Portu Praskiego. Wału tu nie zbudowano, gdyż decyzję środowiskową uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny na skutek skargi Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

http://wiadomosci.onet.pl/2682,2174973,ekolodzy_blokowali_budowe_walow,wydarzenie_lokalne.html

Za parę tygodni pewnie nikt już nie będzie o tym pamiętał, ale gdyby wał został w tym miejscu przerwany prawdopodobnie nieuchronny stałby się odstrzał zwierząt w ZOO. Ale przecież zwierzęta to nie ptaki, więc stanowisko  Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków można zrozumieć. Nieprawdaż? A że ochrona miejsc lęgowych ptaków jest niebezpieczna dla „miejsc lęgowych” ludzi, bo trochę domów przy ZOO też by pewnie zalało, to już mniej istotne. Musimy przecież chronić przyrodę dla przyszłych pokoleń ekologów. 

Może więc zanim zaczniemy na fali powodziowej ograniczać „przeklęte prawo własności” bo na wrocławskim Kozanowie to protesty właścicieli działek zablokowały budowę wału (http://wyborcza.pl/1,75248,7930131,Dlaczego_Kozanow_nie_jest_chroniony_przed_powodzia.html), zróbmy inwentaryzację, żeby się dowiedzieć w ilu przypadkach nie chodzi o własność różnych „warchołów” tylko o „administrację” – a dokładniej o trudność w uzyskaniu prawomocnego pozwolenia na budowę.

A czy powinna istnieć możliwość szybkiego wywłaszczenia na potrzeby budowy wałów, jak to ma miejsce na potrzeby dróg? Tak powinna istnieć! Zgodnie z teorią umowy społecznej można przyjąć, że państwo „powołaliśmy” do takich właśnie działań. Do obrony przed wrogiem zewnętrznym i wewnętrznym oraz siłami przyrody i do rozstrzygania sporów. Wał przeciwpowodziowy to taki swoisty wał obronny. Tylko że nie przed wojskami nieprzyjaciela, tylko wodą, która czasami zmienia się w nieprzyjaciela. Ale wywłaszczenie powinno nastąpić za rynkowym odszkodowaniem. Bo nie jest to „przeklęte” prawo własności, tylko „naturalne”. A niektórzy nazywają je nawet  „świętym”.

 

 

Podziel się!
8 odpowiedzi do “PODATEK SOLIDARNOŚCIOWY I WAŁY PRZECIWPOWODZIOWE”
    -1
  1. 1
    cedric pisze:

    Czy w razie wojny , gdy trzeba robić okopy też trzeba szanować prawo własności i zmienić położenie pozycji obronnych , bo właściciel posesji się nie zgodził?

  2. 0
  3. 2
    baria pisze:

    Trochę z innej beczki, ale bardzo mi się podobał dzisiejszy wpis Cynika
    http://dwagrosze.blogspot.com/

  4. 1
  5. 3
    Boska Wola pisze:

    Zapobieganie powodzi to nie tylko sypanie wałów. Już starożytni Chińczycy wiedzieli, że „naturą wody jest spływać w dół” i że w związku z tym zamiast stawiać tamy, lepiej wykopać kanały, którymi prędzej opuści zagrożony teren :-) Tak na serio, to myślę, że na Gosudarstwo nie ma co liczyć i jedyny realny program walki z powodzią, to zadbać samemu o swoje bezpieczeństwo: po pierwsze, nie osiedlać się tam, gdzie wiadomo, że wylewa, a po drugie – co każdy właściciel niewielkiej nawet działki może zrobić: tak gospodarować ziemią, żeby ryzyko powodzi minimalizować. O czym pisze m.in. p. Wojciech Majda: http://tiny.pl/htcbm

  6. 2
  7. 4
    mateusz s. matsik@wp.pl pisze:

    w mojej laickiej ocenie, wydaje się że żaden urząd miasta/miasteczka posiadający moc decyzyjną w sprawie co gdzie i kiedy budujemy…( lub przynajmniej przekształcamy z działki zalewowej na budowlaną) nie brał pod uwagę iż powódź 100lecia w Polsce przypada (jak widać ) średnio co 13 lat… zaślepieni byli wynikiem finansowym w perspektywie niepotrzebnych kosztów na jakieś tam niepotrzebne wały…

  8. 3
  9. 5
    grzesiek pisze:

    ja proponuje cos innego…wydajemy jako panstwo na Koscioł ok 4 mld złotych

    kolejne 4 miliardy wydajemy na koscioł jako samorzady przedsiebiorstwa i osoby prywatne…
    8 mld wyrzuconych w bloto a oni modlitwami nie potrafili zawrocic fali…

    niech zwroca teraz ta cala kase bo widac ich wstawiennictwo jest nieudolne…

    dziwisz wystawil relikwia i jakis pisdzielec za 50 lat bedzie go chcial swietym oglosic ze powodz zatrymall….kpina

  10. 4
  11. 6
    Mariusz pisze:

    @baria
    Ciekawy artykuł. Autor słusznie najeżdża na premiera. Generalnie całe to PO to żenada. Najgorszy rząd od 1989. Nie nadają się nawet do pielenia grządek bo jak nic by wyrwali nie to co trzeba :) .
    Co do samego przyjęcia euro to nie byłbym tak rygorystycznie przeciwny, a z drugiej strony nie jestem przekonany do przyjęcia . Jestem jednego natomiast pewien. Przyjęcie lub nie euro powinno być roztrzygnięte poprzez referendum poprzedzone solidną debatą, w której przedstawiono by plusy dodatnie i ujemne. Przeciętny Kowalski ma przecież zielone pojęcie o tym. Wielu specjalistów ma mieszane uczucia i rząd nie ma prawa robić nam tego za plecami.

  12. 5
  13. 7
    zhang pisze:

    If you have always wanted to get yourself a Hermes and at the same time your resolution this year is to spend judiciously, then you can make both of these meet. You are not only judged by your intellect, which comes later on, but initially by the impression that you make.

  14. 6
  15. 8

    monogram louis vuitton
    louis vuitton pochette

Skomentuj