PROTOKÓŁ ELEKTRONICZNY Z ŁÓŻKA
Już wiadomo, do czego służbą specjalnym mogą się przydać podsłuchy – o których pisałem dziś w poprzednim wpisie.
Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, Ministerstwo Finansów uznało, że wspólnie z dzieckiem może rozliczyć się tylko ten rodzic, który wychowuje je samotnie bez innych osób. Samotnym rodzicem jest osoba, która nie tylko wychowuje dziecko bez drugiego z rodziców, ale też nie pozostaje w żadnym związku partnerskim (podkreślenie moje): http://biznes.onet.pl/fiskus-sprawdzi-samotnych-rodzicow,19941,3189313,1,prasa-detal
A jak kontroler skarbowy zdefiniuje „pozostawanie w związku partnerskim”? Czy sprawdzi kto z kim mieszka? Mam znajomych, u których mieszka gosposia. Czy może o pozostawaniu „w związku partnerskim” decydować będzie coś innego? A jeśli tak, to co? Może uprawianie seksu? A jeśli tak, to z jaką częstotliwością? Jeden „numerek” z gosposią (nie mam oczywiście na myśli znajomych, u których mieszka gosposia) już wystarczy, do uznania, że mamy do czynienia ze „związkiem partnerskim”? A na kim będzie spoczywał „ciężar przeprowadzenia dowodu” w postępowaniu podatkowym? Czy urząd będzie miał wykazać fakt istnienia „związku partnerskiego”, czy podatnik będzie musiał udowodnić brak istnienia takowego? Jeśli urząd to już wiadomo, do czego służyć będą środki kontroli operacyjnej posiadane przez służby specjalne. Jak nic – zainstalują nam „pluskwy” pod łóżkiem. Tylko, czy jako materiał dowodowy wystarczy sama fonia – bo te różne „ochy” i „achy” to mimo wszystko będzie jednak tylko „poszlaka”, czy też konieczna będzie i „wizja”?
Te plany Ministerstwa Finansów tłumaczą kłopoty finansowo-techniczne z robieniem elektronicznego protokołu z rozprawy – o czym z kolei pisałem kilka dni temu. Bo będzie elektroniczny protokół z postępowania podatkowego! A z uwagi na ograniczenia środków nie można mieć przecież wszystkiego.



great information you write it very clean. I am very lucky to get this tips from you.