„W Polsce zdarzały się już wcześniejsze wybory” – powiedział Pan Wicepremier Waldemar „Terminator” Pawlak na pytanie DGP, co się stanie, jeśli PO nie poprze jego pomysłu w sprawie reformy systemu emerytalnego http://www.dziennik.pl/polityka/article544471/Pawlak_Od_KRUS_zalezy_los_koalicji.html
Dotąd wszyscy twierdzili, że KRUS trzeba „zreformować” (czytaj: podnieść rolnikom podatki) bo sa „uprzywilejowani”. Ciągle powtarzałem, że jak jedni są uprzywilejowani, to najlepiej tak samo „uprzywilejować” wszystkich, i wtedy już nikt nie będzie uprzywilejowany. No o proszę: „Nie może być tak, że system emerytalny przynosi profity wyłącznie kilku instytucjom finansowym – i to nawet w czasach kryzysu” – powiedział Pan Premier Pawlak. I dodaje: „Mamy do czynienia z sytuacją, w której państwo krańcowo się zadłuża, a instytucje finansowe nadal uważają, że nawet w kryzysie należy im się kolejna walizeczka pieniędzy (…) Nie możemy dać się zwieść kilku gościom, którzy dobrze żyją sobie z obecnego systemu kapitałowego, i na których cały kraj musi pracować”.
Jak zawierałby z TFI umowę, na podstawie której Fundusz (Inwestycyjny) zarobi zawsze, a ja może, jak się uda, to jest to wolny rynek. Ale jak przychodzi poborca podatkowy i pod przymusem zabiera mi pieniądze dla innego Funduszu (Emerytalnego) – też prywatnego, który zarobi zawsze, i to tyle, ile pozwoli mu państwo, a ja może zarobię (jak w przypadku z TFI), jak jakiś balonik znowu nie pęknie Panu Blankfein’owi przy dmuchaniu, to jest to rozbój w biały dzień.
Wyczytałem gdzieś, że mamy podobno najbardziej liberalnego Premiera od 1989 roku? Czyżby chodziło o Pana Premiera Pawlaka? Bo Pan Premier Kaczyński przed Komisją Śledczą zeznawał podobno (piszę podobno bo oczywiście nie słucha posiedzeń Komisji i znam tylko ze „słyszenie”) że jest dobry lobbing (w imieniu firm państwowych) i „zły” – w imieniu różnych „określonych” grup – czyli chodzi zapewne o „Układ”. No bo oczywiście lobbing uprawiany pod sejmem przy pomocy kilofów jest skuteczniejszy – czytaj „dobry”, od takiego uprawianego na cmentarzach, który skuteczny bywa jedynie czasami – ergo jest zły (przynajmniej z punktu widzenia skuteczności, czyli wydatkowanej energii i środków finansowych w relacji do efektów). Ale dzień wcześniej Pan Premier Tusk tez podobno zeznał, że celem prac nad „ustawą hazardową” było, żeby większe zyski miał budżet, a nie „branża”. Oczywiście „branża” brzmi bardziej „liberalnie” niż „określony układ”, ale podsunąłbym Panu Premierowi jeszcze parę innych pomysłów. Bo czy to normalne, żeby na rozpijaniu narodu zyski miała jakaś branża „spirytusowa”, albo „piwna”? Nie lepiej już przywrócić monopol spirytusowy państwa? Nie mówiąc już o „branży” tytoniowej. Przecież z każdego opakowania bije napis, że Minister Zdrowia ostrzega, że palenie powoduje raka, a mimo to jakaś „branża” czerpie z tego zyski! To przecież ewidentny skandal. Kiedyś być państwowy Monopol Tytoniowy! I komu to przeszkadzało?
A tu „ludowiec”, deklaruje wprowadzenie systemu „takiego jak w Szwecji czy Kanadzie, gdzie państwo zapewnia podstawową emeryturę obywatelską, a wolny i świadomy obywatel dba o dodatkowe zabezpieczenie”!!! Zdaniem Pana Premiera Pawlaka, jak również moim, „KRUS jest prostym systemem emerytalnym. Obowiązuje w nim stała, ryczałtowa stawka. I za tę stawkę przysługuje podstawowa emerytura. Za stawkę w wysokości 68 złotych otrzymuje się świadczenie w wysokości około 600 złotych. To nie jest dużo – ale podobnie działają systemy emerytalne w krajach, takich jak Szwecja czy Kanada. Tam o to, co jest ponad standard, każdy troszczy się sam. Dlatego jeśli by wprowadzić system podobny do KRUS na przykład dla osób prowadzących działalność gospodarczą, to działałby on w sposób całkowicie racjonalny. Łatwo policzyć, że stawka w wysokości 100 złotych miesięcznie odprowadzana przez 40 lat i lokowana na 5 procent w skali roku dawałaby na koniec ok. 150 000 złotych. Gdybyśmy te pieniądze wypłacali w ciągu następnych 20 lat, to moglibyśmy wypłacać sobie po 1000 złotych miesięcznie. Tak właśnie działa KRUS! To rozwiązania o wiele bardziej nowoczesne i efektywne. W dodatku bardziej liberalne – bo zakładające, że zabezpieczenie ponadstandardowe powstaje w oparciu o wolność gospodarczą obywatela”.
I na koniec jeszcze jeden cytacie: „Chwilę temu premier ogłosił, że (…) zadba o to, by został zniesiony przepis uniemożliwiający kobietom ubieganie się o becikowe, jeśli do dziesiątego tygodnia ciąży nie zgłosiły się do lekarza. Nic mnie – i PSL – tak ostatnio nie ucieszyło – bo analogiczny projekt złożył w tej sprawie nasz poseł Mirosław Kasprzak pół roku temu…”
Szanowny Panie Premierze – nic mnie – i CAS – tak ostatnio nie ucieszyło – bo analogiczne projekty głosimy od lat. I absolutnie nie mam za złe, że się Pan Premier na mnie nie powołał, bo przecież do tak oczywistych wniosków każdy może dojść samemu.
Życzę powodzenia we wcielaniu liberalnych i rozwiązań w „oparciu o wolność gospodarczą obywatela”. Pan Premier Miller przysłużył się przedsiębiorcom liniowym podatkiem dochodowym w wysokości 19%. Pan mógłby się im jeszcze lepiej przysłużyć „liniową” składką „na ZUS” w wysokości 100 zł.
A tak a propos wcześniejszych wyborów, to coś mi podpowiada, że PiS i SLD z całą pewnością na zaproponowaną przez Pana Premiera reformę emerytalną przystaną. Pod warunkiem wszelako, że PSL przyłączy się do „koalicji telewizyjnej” i zagłosuje za konstruktywnym wnioskiem nieufności wobec rządu Pana Premiera Tuska. A kto mógłby wówczas stanąć na czele nowego rządu?
No to jest nas dwoje, bo ja też tym razem p.Waldka popieram. Ludzie muszą zacząć ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje w sprawie emerytur też.
Panie Gwiazdowski! Zlituj się Pan, niech Pan nie proponuje im żadnego monopolu na piwo i inne takie, bo to wprowadzą. Prawo Lityńskiego nadal obowiązuje.
Panie Gwiazdowski . Oświeć Pan nas swymi wyliczeniami , bo jak podały media chłopi biorą coś z 700 zł/mc emerytury a powinni z tych groszy - 68zł/mc mieć emer. rzędu 200 zł !!!
Sam system zapewniający podstawową rentę kapitałową nie jest zły . Ale coś z wyliczeniami nie tak ! Skąd poza tym ZUS miałby brać z tych 100 zł/mc składki na emerytury obecne ??? Do chłopów dopłacamy wszyscy - stąd mają 700 zł a nie 200 , kto dopłacałby do nas - miastowych ? No chyba nie księża , bo im też fundujemy ! Podaj Pan coś . Jakieś arytmetyczne wyliczenia . Jak sądzę jednak inni ekonomiści to nie idioci , bo odesłali ten pomysł do diabła jako nierealny ! pzdr
1000 zł za 40 lat to pewnie będą kokosy że hoho, normalnie na Kanary lecieć i cały rok się opalać.
Sprawa jest dość prosta. Media i wielu polityków mówią o niskich składkach emerytalnych rolników i ich emeryturach ponoć (ponoć bo wyliczenia znam z mediów) zbyt wysokich na składki to gra na zawiść. Pawlak zagrał na chciwości, mniejsza składka na emeryturę to więcej pieniędzy w kieszeni.
Jest tylko jeden problem a nawet kilka, dopóki nie będzie można w każdej chwili wypłacić tych oszczędności i zarządzanie tymi pieniędzmi będzie ograniczać się do inwestycji w obligacje państwowe przez państwowa instytucję i pod przymusem. To jak dla mnie taki system też sobie mogą wsadzić gdzie światło nie dochodzi.
Panie Robercie,
W pełni zgadzam się z postulatem “wolności gospodarczej obywatela”. Jak chyba większość naszego społeczeństwa, przynajmniej ta świadoma część, zdaję sobie sprawę, że składki emerytalne są w większości “przejadane” przez obecnych emerytów a przyszłe emerytury obecnych podatników będą nieadekwatne w stosunku do zapłaconych wysokich podatków. Przytoczony w powyższym przykład Szwecji i Kanady byłby, wg mojej skromnej oceny, bardzo dobrym rozwiązaniem. Każdy obywatel mógłby wybrać czy woli odkładać sam, czy może powierzyć swoje oszczędności np. TFI. Jedyne co mnie zastanawia to dziura jaka powstałaby w momencie przejścia na taki system. Co z obecnymi emeryturami? Skąd ZUS miałby wziąć środki na wypłaty obecnym emerytom i przyszłym, którzy opłacali długi okres wyższe stawki podatku?
Pozdrawiam serdecznie,
TS
A może tak w ogóle znieść przymus płacenia na zus, nawet na tą szczątkową emeryturę państwową. Obecną dziurę w zusie zasypać pieniędzmi z każdej prywatyzacji - nie tylko przedsiębiorstw, ale też ziemi, szpitali, szkół, lasów…
Niech każdy sobie wybierze, czy chce być mrówką czy konikiem polnym, ale niech też poniesie konsekwencje tego wyboru.
Polecam wszystkim do przeczytania:
http://www.felietonista.pl/content/view/51/44/
Premier Pawlak zawsze potrafił pozytywnie zaskoczyć i z tego powodu jest moim kandydatem na prezydenta RP. To na prawdę polityk z głową
A co do systemu emerytalnego to takich propozycji jest więcej. Pani Minister Fedak niedawno przedstawiła propozycję o dobrowolnym przechodzeniu na emeryturę bez względu na wiek po uzbieraniu odpowiedniego kapitału na emeryturę. Te pomysły możnaby połączyć i wyszedłby z tego całkiem niezły system.
Niestety nie zgodzę się, że KRUS jest efektywniejszy niż FUS czy OFE. Empirycznie można stwierdzić, że do emeryta w KRUS państwo z podatków dopłaca dużo więcej, niż na emeryta w FUS. No chyba, że to rozwiązanie bardziej efektywne, ale KRUS prócz ubezpieczenia społecznego pełni także funkcje socjalne.
Pod pomysłem pana Pawlaka podpisuję się obiema rękoma i obiema nogami.
Nie chcę widzieć żadnych wyliczeń. To mnie wcale nie obchodzi. Jesli państwo mi zagwarantuje, że przy wpłatach miesięcznie 68 zł dostanę 600 złoty renty ( czy emerytury) to ja się zgadzam. I wcale mnie już nie będzie obchodzić jak państwo tego dokona.
Oczywiście dotychczasowe opłaty z moich dochodów w wysokości 15 % na OFE i 7,5 % na ZUS trafią do mnie ?
Tak na prawde to bezproduktywne bicie piany czy bedzie ZUS , czy KRUS.Oczywiscie z dwojga złego oczywiscie lepszy KRUS gdyz obywatel jest w mniejszym stopniu okradany przez PANSTWO i jej skorumpowaną elite.
Demografia ma swoje prawa .I rozwali oba systemy.Staczamy sie po równi pochyłej. I JEST TO PROCES NIEODWRACALNY.
Istota problemu UBÓSTWA lezy w złodziejskim systemi bankowym z rezerwami czastkowymi który tworzy wirtualne pieniadze z których pobiera odsetki.To błędne koło nie pozwala sie wyrwac z biedy a długi narastają i co dekade się podwajają.
W systemie bankowym i jego uprzywilejowanej pozycji w gospodarce ,,wolnorynkowej” lezy całe zło i wszystkie problemy.Reszta to problemy wtórne i zastepcze.
A …. Pawlak szkoda gadac… i nerwów!!!
@Q: Wyliczenia przedstawione przez pana Gwiazdowskiego są jak najbardziej poprawne (ach ta niedoceniana siła procentu składanego). Jeśli kapitalizacja odsetek odbywałaby się w cyklu miesięcznym (co jest dość powszechną praktyką), to odkładając co miesiąc 100 zł po 40 latach miałbyś (ponad) 150 tysięcy. Przy odkładanych 68 zł trochę ponad 100 tysięcy.
Jeśli pieniądze z tych wpłacanych stuzłotówek po 40 latach byłyby wypłacane “w transzach” po 1000 zł, a reszta nadal byłaby oprocentowana 5% w skali roku, to po kolejnych 20 latach na koncie byłoby tak około tysiąca złotych.
Rolnicy zaś płacąc 68 zł opłacają sobie jakieś 19 lat życia na 700 zł emeryturze (przy założeniu 5%)
Jak nie wierzysz to odpal sobie jakiś arkusz kalkulacyjny i sprawdź.
A na pytanie “skąd ZUS miałby brać na bieżące emerytury” jest prosta odpowiedź: “z tego samego źródła co obecnie”. Po prostu musiałyby gwałtownie wzrosnąć jawne/półjawne/niejawne podatki.
I owszem - bieżący 30-40 latkowie (czyli np. ja, “oh! joy”) zostaliby skazani na emerytalną wegetację, bo po prostu nie mieliby z czego “doposażyć” się na starość - po prostu spłacaliby obecnych emerytów. Tyle tylko, że dzięki temu obecni 20latkowie (i młodsi) mieliby już szansę żyć bez rosnącego garba emerytalnego.
A pomysł *jest* nierealny. Tyle, że nie ze względów ekonomicznych, a czysto politycznych. Partia, która by go wdrożyła skazałaby się na niebyt zapewniając za to dojście do władzy “socjalliberałom” spod znaku Samoobrony (lub czemuś podobnemu), którzy porwaliby tłum skocznym “złodzieje, złodzieje” i obietnicą, że wszystkim dadzą jak tylko wyciągną kasę od księży/komunistów/aferzystów/układowców/mundurowych/rolników (skreślić wg preferencji politycznych).
A smutna prawda jest taka, że tkwiąc w tym systemie, za 30 lat nie dostanę nawet tych g*wnianych 700 zł. No nie dostanę, bo nadal będę pracował. Każdy kolejny rząd będzie “likwidował przywileje” (bo lepiej to brzmi niż “łamanie umów”), “wyrównywał status kobiet i mężczyzn” (co będzie oznaczało wyrównanie w *górę*), oraz “zapewniał godniejsze emerytury” (czyli wydłużał czas w którym emerytur *nie* płaci).
Obecnie przebąkuje się o 67 latach. Jestem jakoś dziwnie spokojny, że za jakiś czas pojawi się w np. Gazecie Wyborczej artykuł nt. “żyjemy coraz dłużej”. Co będzie piękną przygrywką do “konieczności podwyższenia wieku emerytalnego”. A jak już się przyzwyczaimy do 67, to będzie 70, 75, może 80?
Piramida finansowa imienia Bismarcka nie może funkcjonować poprawnie przy wydłużającej się średniej długości życia i malejącym przyroście naturalnym. No nie ma bata.
Panie Waldku, pan się nie boi…
Ale uwierzę jak zobaczę.
@ Nikodem
68 zł to jest ubezpieczenie emerytalno-rentowe, odejmij z tak z 25% (mniej więcej jak w ZUS) tej składki i policz jeszcze raz.
Panie Robercie, przecenił pan dobroć Bismarcka w niedawnym wywiadzie dla Polska Times. Musiał być bardzo dbającym o ludzki los człowiekiem skoro ustalił wiek emerytalny na poziomie 70 lat przy ówczesnej średniej życia czterdziestu kilku lat. I piramida działała, żadni demografowie nie mogli powiedzieć że za dużo jest emerytów a za mało pracujących
@ Nikodem
Z moich wyliczeń wynika że ze 100zł miesiecznie, przy rocznym oprocentowaniu 5% po 40 latach będzie ok. 69 999 zl.. Więc nie wiem czy ja gdzies zrobiłem błąd czy liczby przytoczone przez p. Gwiazdowskiego są przestrzelone
Dyskusja czy wyliczenia RG są poprawne i ile można uzbierać przez 40 lat oszczędzania są wyłacznie intelektualna zabawą. W rzeczywistości nie ma żadnej możliwości “oszczędzania” pieniędzy w tak długim okresie czasu. Tak więc każdy powszechny system emerytalny i tak sprowadza się do fizycznej redystrybucji obecnie wytworzonych dóbr. Reszta to dekoracja. Indywidualnie możemy próbować gromadzić na zapas dobra potencjalnie zbywalne za 40 lat (może ziemia? nieruchomości? złoto? dzieła sztuki? wino? albo coś innego…) ale i tak nie będziemy mieć gwarancji ich przyszłej wartości, zbywalności, a nawet gwarancji zachowania ich na własność. 150 tys w pieniądzu za 40 lat? Tyle może kosztować kilo złota albo 10 jajek, kto to może przewidzieć?
Do “arytmetyków”: Proszę Państwa, ja tylko przytoczyłem wyliczenia Pana Premiera
A całkowicie zgadzam sie z “jackiem”: wysokośc emerytur z państwowego systemu emerytalnego będzie zależeć od poziomu redystrybucji PKB w okresie, gdy my sami będziemy na emeryturach. I od tego, co nam zafundują nasze dzieci w prezencie urodzinowym, gwiazdkowym, czy jakimś innym.. I od tego, ile będziemy mieć z własnych, prywatnych, inwestycji.
@Łukasz: A to sorry - nie wiedziałem - opierałem się na tym co napisał Q.
@TomekZ: Najprawdopodobniej pominąłeś w którymś momencie procenty od procentów, lub przyjąłeś kapitalizację inną niż miesięczna (np. roczną).
@jacek: Ależ oczywiście, że tak. To taka intelektualna rozrywka
Tym bardziej, że plan pana Pawlaka (pomimo, że w gruncie rzeczy słuszny) ma taką szansę na realizację jak bałwan na przejście Sahary.