10 znanych ekonomistów w grudniu, na łamach Gazety Wyborczej apelowało do rządu w sprawie reform finansów publicznych. Teraz zamierzają wypowiadać się regularnie m.in. na temat zmian w systemie podatkowym, finansowaniu służby zdrowia, nauki i edukacji czy zarządzania długiem publicznym. We wtorek przedstawili swoje pomysły na reformę systemu emerytalnego.
Pierwszego wystąpienia nie komentowałem Ale wczorajsze skomentuję i to nawet ze szpitalnego łóżka dziękując 10 znanym ekonomistom za ich wystąpienie bo podniosło mi poziom adrenaliny we krwi a jak wiadomo nic tak dobrze nie działa na samopoczucie jak adrenalina.
Gdy 11 lat temu Krzysztof Dzierżawski napisał na temat reformy emerytalnej krytyczny artykuł „Fakty, mity, sofizmaty” przez kilka miesięcy nikt nie chciał mu go opublikować. Nic dziwnego: OFE wydały wówczas na reklamę 2 miliardy złotych! Dziś na szczęście Internet jest o wiele bardziej powszechny, więc postanowiłem „pojechać po bandzie”!
„Należy upowszechnić system emerytalny, w którym każdy ma emeryturę proporcjonalną do swoich składek” - przekonywał Witold Orłowski. Tłumaczył, że sytuacja, gdzie kilkadziesiąt tysięcy Polaków jest traktowanych zupełnie inaczej, lepiej, niż pozostałe kilka milionów, jest nieuczciwa. Drogi Witku, skoro jedni są traktowani „lepiej” to znaczy, że inni traktowani są gorzej. Nie uważasz? A czy „uczciwsza” jest sytuacja, żeby ci traktowani „lepiej” zostali potraktowani gorzej, czy może na odwrót? Przecież sam wielokrotnie mówiłeś i pisałeś, że koszty pracy są w Polsce za wysokie (np. tu:. http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,3756196.html) Więc dlaczego chcesz je podnieść tym, którzy mają je niższe?.
„Konstytucyjna zasada równości wymaga objęcia wszystkich obywateli jednolitymi zasadami emerytalnymi. Dlatego górnicy i osoby pracujące w służbach mundurowych powinny być objęte powszechnym systemem emerytalnym” - wtórował mu Wiktor Wojciechowski.
Po pierwsze, chciałbym poinformować, że górnicy jak najbardziej są objęci „powszechnym systemem emerytalnym” – tylko mają przywilej wcześniejszego przechodzenia na emeryturę. To „mundurowi” nie są. Po drugie, Trybunał Konstytucyjny de facto uznał przywileje górników za konstytucyjne uchylając się (moim zdaniem nie słusznie) od wydania merytorycznego wyroku w tej sprawie, stwierdzając jednak, że organizacje pracodawców nie są stroną w sprawie emerytur górniczych – co oznacza, że nawet sędziowie Trybunału nie rozumieją „wysublimowanej” konstrukcji powszechnego systemu emerytalnego; a po trzecie jakbyśmy jednak przekonali Trybunał Konstytucyjny, że „zasada równości wymaga objęcia wszystkich obywateli jednolitymi zasadami emerytalnymi”, to na pewno nie wymaga, żeby ci, którzy zdaniem Pana Profesora Orłowskiego, są traktowani „lepiej”, zostali potraktowani „gorzej”. Na pewno zgodne z Konstytucją byłoby też działanie odwrotne.
Na szczęście dla rolników w przedstawionym dziś przez Pana Premiera Donalda Tuska wiekopomnym „Planie Rozwoju i Konsolidacji Finansów Publicznych 2010-2011” (wrócę do niego w następnym wpisie) choć zapowiedziano (oczywiście jako wielkie wydarzenie) „rozpoczęcie debaty nad przeprowadzeniem ewolucyjnej reformy systemu ubezpieczenia emerytalno-rentowego rolników” dopisano w nawiasie „(z zachowaniem instytucji KRUS)” i dodano boldem „należy podkreślić, że przedstawione propozycje w żadnej mierze nie zmierzają do likwidacji KRUS “.
Moim zdaniem, to zmuszanie ludzi do wpłacania pieniędzy prywatnym instytucjom finansowym, które zyski wypracowują tylko w giełdowym trendzie, z których to pieniędzy instytucje te pobierają swoją dolę niezależnie od osiągniętych wyników jest bardziej sprzeczne z Konstytucją niż to, że niektórzy z nich (jak rolnicy) tego robić nie muszą.
„Polsce, mimo że żyjemy coraz dłużej, to bardzo wcześnie odchodzimy z rynku pracy” – stwierdził Maciej Bukowski. „Demografia sprawia, że jeśli nic nie zrobimy, to w ciągu 10 lat liczba pracujących spadnie o 1 mln, czyli o jedną szesnastą. To bardzo dużo. Żeby zaradzić tej sytuacji, trzeba podnosić wiek emerytalny. Do 67 lat” Tutaj pełna zgoda. Szkoda tylko, że nie poparliście Państwo naszej (CAS) tezy o konieczności zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn i jego wydłużenia ani 11 lat temu, gdy o tym mówił Krzysztof Dzierżawski, ani 4 lata temu gdy to powiedziałem jako Przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS. Ośmielę się twierdzić, że moja propozycja przedłużania wieku emerytalnego „o pół roku co pół roku” była lepsza od Waszej, aby „wiek emerytalny podnosiłby się z miesiąca na miesiąc. I tak mężczyzna urodzony w styczniu 1950 r. przeszedłby na emeryturę w wieku 65 lat, urodzony w lutym - w wieku 65 lat i miesiąca, w marcu - w wieku 65 lat i dwóch miesięcy itd. Kobieta urodzona w styczniu 1955 r. przeszłaby na emeryturę w wieku 60 lat, ale już ta urodzona w lutym w wieku 60 lat i miesiąca. W sumie dojście do emerytur wypłacanych od 67. roku życia trwałoby u mężczyzn dwa lata, a u kobiet pięć”.
Ale, jako że ja małostkowy nie jestem to Waszej propozycji krytykował nie będę, tylko dlatego, że jest Wasza. Dziś rzeczywiście trzeba przedłużać wiek emerytalny już co miesiąc. A jak tego nie zrobimy, to za kilka lat trzeba będzie go przedłużyć jednorazowo o kilka lat.
Ekonomiści chcą też reformować Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. „Do każdej osoby w KRUS podatnicy muszą dziś dopłacać. Wszystko przez nierównowagę między składkami, a wypłacanymi z KRUS świadczeniami” – powiedziała Agnieszka Chłoń-Domińczak. Tłumaczyła, że „konieczne jest natychmiastowe zamknięcie dopływu do kasy nowych ubezpieczonych. W dalszej kolejności z KRUS miałyby być wykluczone osoby, które utrzymują się z działalności pozarolniczej. Stopniowo do powszechnego systemu mieliby też być przesuwani rolnicy, na początek najwięksi. W latach 2017-18 system powszechny zastąpiłby KRUS” Pani Agnieszko, a pamięta Pani, co mówiła na temat kosztów pracy w swoim referacie na konferencji „Wyzwania i szanse Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki”. Przecież to właśnie koszty pracy uznała Pan za powód trudności z utrzymywaniem aktywności na rynku pracy osób starszych i postulowała zwolnienie pracodawców zatrudniających osoby w wieku 50+ z płacenia składek na FP i FGŚP? http://www.konferencja-efs.pl/ffw/upload/file/Panel_3_ACD.ppt#275,17,Program 50+ Cele polityki rynku pracy A jeśli chce Pani, żeby do „powszechnego systemu emerytalnego” (czyli też do hołubionego OFE) przesuwani byli „na początek najwięksi” rolnicy, to należy rozumieć, że z czasem mają się w OFE znaleźć wszyscy! Wynika to zresztą wprost ze zdania, że „W latach 2017-18 system powszechny zastąpiłby KRUS” Sam, niestety, jestem w „powszechnym systemie emerytalnym” i bardzo nie życzę żeby to samo nieszczęście dotknęło rolników. Może zechce Pani zauważyć, że gospodarstw powyżej 20 hektarów jest w Polsce około 6%!!! Jak chce Pani policzyć dochód wszystkich pozostałych, żeby OFE mogły zabrać im 7,5% tegoż??? Macie już Państwo jakiś algorytm na stawkę amortyzacji konia w gospodarstwach liczących mniej niż 10 hektarów? Bo w wielu z nich koń jest siłą pociągową.
Pewien rolnik, który przy okazji prowadzenia gospodarstwa prowadzi też hodowlę psów, u którego kupowałem swojego psa, przysłał mi takiego maila:
„rolnik pracuje 24h/d. To że ja siedziałem w niedziele w domu nie znaczyło, że moja praca się „zatrzymała”, w każdej chwili może zadzwonić alarm ze nie ma prądu i po 15 min indory można wywozić na bakutil…, nie można tego zamknąć na 2 dni bo chce się mieć wolne. Przez 52 tyg. dzień i noc trzeba tego doglądać i za każdy błąd, niedopatrzenie płaci się z własnej kieszeni a nie podatników. Pracownik fabryki urzędnik wychodzi w piątek i wraca w poniedziałek. 8 h i do domu. I 26 dni urlopu w roku. Ja na wakacjach byłem jak chodziłem do szkoły”.
Jego też planujecie Państwo zapisać przymusowo do OFE??? Bo nie udawajmy: pod pojęciem „powszechny system emerytalny” ukrywa się OFE! No bo przecież nie ZUS!!! W OFE znajdują się pieniądze publiczne! Bo każda złotówka odebrana obywatelowi pod przymusem, której nie zapłacenie obwarowane jest przez aparat przymusu państwowego sankcją karną, jest złotówką publiczną. I bardzo nie życzę rolnikom, żeby OFE również z nich robiły takich samych frajerów jak ze mnie za pomocą poborców składek z ZUS.
Co prawda Pani Ewa Lewicka – Prezes Izby Gospodarczą Towarzystw Emerytalnych – stwierdziła w trakcie konferencji, że „OFE dałyby wyższe zyski niż waloryzacja tych samych środków w ZUS”, ale przecież Fundusz Rezerwy Demograficznej zarządzany przez ZUS, zwłaszcza w czasach Pana Prezesa Ireneusza Fąfary, uzyskiwał lepsze wyniki inwestycyjne niż większość OFE!!! A same OFE największe zyski jak dotąd przyniosły swoim pracownikom i akcjonariuszom, a nie emerytom.
Przeczytałem w jednym z prasowych komentarzy do propozycji 10 ekonomistów, że jeśli propozycje Minister Fedak ograniczające wysokość wpłat do OFE wejdą w życie, to „będziemy biedować na emeryturze”. A jeśli nie wejdą? To będziemy odpoczywać pod palmami jak na reklamówkach OFE z 1999 roku??? Jakaś na to gwarancja?
Uprzejmie informuję, że ja sam lepiej potrafię zadbać o swoją emeryturę niż OFE i najbardziej nawet znani ekonomiści! A argument, że ja to może dam sobie radę, ale część obywateli, jak nie będzie ubezpieczona przymusowo w OFE, to zamiast oszczędzać na swoje przyszłe emerytury wyda na wódkę i na starość i tak podatnicy będą musieli ich utrzymywać, dość dziwnie brzmi w ustach zwolenników demokracji. Przecież Ci obywatele to w końcu wyborcy! To może wprowadźmy jakiś cenzusie wyborczy. Na przykład prawo wyborcze mogliby mieć ci, którzy wylegitymują się polisą ubezpieczeniową? Nie? A dlaczego?
Zróbmy debatę oksfordzką na temat systemu emerytalnego. Może TVN, która transmitowała już kilka debat organizowanych przez FOR, w trakcie których wszyscy się ze sobą zgadzali, zechce przeprowadzić transmisję i z takiej debaty, w której nastąpi prezentacja dwóch odmiennych stanowisk. Dwóch na dwóch. Dwóch przedstawicieli CAS i dwójka znanych ekonomistów. Miejsce do Państwa wyboru. Termin do Państwa wyboru. Po 15 min prezentacji stanowisk obu stron. Potem seria wzajemnych pięciu pytań (nie dłuższych niż 30 sekund) i odpowiedzi (nie dłuższych niż 3 minuty). Potem seria po pięć pytań z sali z takim samym reżimem czasowym. Zgoda?
Tylko jeszcze jedna „oszołomska” propozycja: jak się wypowiadamy o OFE, to zacznijmy od tego, że każdy z dyskutantów złoży oświadczenie „lustracyjne” jakie, w ciągu ostatnich 10 lat, otrzymał wynagrodzenie z OFE, PTE lub banku będącego akcjonariuszem PTE lub ile od nich otrzymała instytucja, w której jest on zatrudniony, lub której jest ekspertem.
P.S. Witam w gronie „oszołomów” Panią Leokadię Oręziak, Profesor SGH i WSHiP, która w ostatnim numerze Polityki (nr 5/2010 – niestety jeszcze niedostę0pny w Internecie w wersji elektronicznej więc trzeba zainwestować 5 zł, albo poczekać 5 dni) w artykule „Zlikwidować OFE” pisze o OFE to samo co CAS.
a polityka nr 5/2010 już jest nie trzeba inwestować
Za ten numer z OFE to powinni kilku dla przykładu powiesić.
Chyba powtarzam chyba nie do końca - sam namówiłem żonę do wstąpienia do OFE tylko dlatego , że składki z tej instytucji są dziedziczone a to chyba jest ważne bo zus to czarna dziura a niekoniecznie dożyjemy 67-go roku życia czyli do emerytury – za bardzo lubimy ….. to już chyba dla siebie zostawię
Panie Wojtku przykra niespodzianka, już nie są dziedziczone.
Popieram Pańskie poglądy, a także zdanie prof. Oręziak. Cały problem w tym, że większość społeczeństwa nie zna tych mechanizmów, nie rozumie, nie chce zrozumieć, a ton dyskusji nadają ludzie w ten czy inny sposób związani z ofe.
Zgadzam się z Panem w zupełności. ,,Nie rozumiem” tego parcia na zapisanie rolników do ZUS. Jest jasne, że oznacza to podwyższenie podatków.
Inna sprawa to wysokość wypłat z KRUS- składki pokrywają kilka procent zobowiązań.
W ZUS około 70.
Okradamy się nawzajem i to niezależnie czy jesteśmy w KRUS czy ZUS.
oto wyrwany pierwszy lepszy fragment
cytuje:
Przeczytałem w jednym z prasowych komentarzy do propozycji 10 ekonomistów, że jeśli propozycje Minister Fedak ograniczające wysokość wpłat do OFE wejdą w życie, to „będziemy biedować na emeryturze”. A jeśli nie wejdą? To będziemy odpoczywać pod palmami jak na reklamówkach OFE z 1999 roku??? Jakaś na to gwarancja?
czy to nie jest zwykły populizm i demagogia?
cały tekst jest poparty podobnymi argumentami, dlatego w mojej subiektywnej opinii jest tylko niekonstrukcyjną krytyką.
Panie Robercie, gratuluję kolejnego celnego i świetnie uagrumnetowanego artykułu o polskim systemie emerytalnym.
Wreszcie jakiś liberalny i zdroworozsądkowy głos w dyskusji o OFE, jak pokazuje artykuł Pani Oręziak, poglądy odmienne od tzw. mainstreamu zaczynają się przebijać. Nie zgadzam się wprawdzie z finalną tezą o przeniesieniu pieniędzy do ZUS, ale diagnoza polskiego systemu jest bardzo trafna.
Popieram Pana propozycję tzw. lustracji, zwłaszcza w momencie gdy główny twórca reformy ma ciepłą posadkę w radzie nadzorczej jednego z PTE, więc jak jego głos może być bezstronny.
Zapraszam do lektury moich przemyśleć na ten sam temat: http://student-sgh.blogspot.com/search/label/OFE
A ja sobie skomentuje wspaniale argumenty rolnika który pracuje 52 godz w tyg. Chciałem zauważyć że jako drobny przedsiębiorca pracuje również 52 godz w tyg a każdy urlop na który mogę sobie pozwolić muszę opłacać podwójnie, raz poprzez bezpośrednie koszty, a drugi raz poprzez brak zarobku w tym momencie. Na urlop wiec mogę sobie pozwolić naprawdę rzadko. Rolnik również może zatrudnić kogoś kto na tydzień przypilnuje tego co trzeba. Praca w rolnictwie o ile się orientuje ma duże wahania sezonowe - wiadomo że zawsze coś zrobić trzeba - ale są jednak okresy gdy pracy jest zdecydowanie mniej. Tak jak u mnie. Pytanie tylko czemu ja nie ważne ile bym miał dochodu muszę co miesiąc odprowadzić co najmniej 800 zł do ZUS. Ja wybrałem taką drogę i muszę z tym żyć - rolnik więc niech się również pogodzi z tym że wybrał taką drogę (można przecież inaczej). Niech tylko nikt nie zmusza mnie to fundowania mu emerytury. Na moją ledwo wystarczy. Zrównajmy więc obciążenia obu grup. Rolnikiem naprawdę być nie trzeba, tak jak i przedsiębiorcą. A i rolnik i przedsiębiorca jeśli “biznes” mu wyjdzie może sporo zarobić.
Brawo Pan Gwiazdowski to znakomity artykuł o OFE i mitach o rolnikach nie płacących KRUS
Ostanio mój OFE przysłał mi wyciąg z mojego konta i pochwalił się zyskiem około 7% .
W CIĄGU 3 LAT . To jest niestety średnia OFE .
MA PAN RACJE PANIE ROBERCIE - JESTEŚMY FRAJERAMI.
OFE dymają nas jak chcą .
W ciągu 3 lat to ja na lokacie bym zarobił 15 % .
WIĘC DO KU**Y NĘDZY PYTAM SIĘ : PO CO PŁACIMY IM SKŁADKE ZA ZARZĄDZANIE SKORO NIE POTRAFIĄ ZARZĄDZAĆ ?
Uważam, ze każdy powinien mieć prawo wyboru . Czy chce aby OFE zarządzały jego pieniędzmy czy tez woli to robić samodzielnie w postaci IKE .
Pieniądze ze składki emerytalnej MUSZĄ OBOWIĄZKOWO być oczywiście odkładane i nikt nie może ich wydac do czasu przejścia na emeryturę, ale każdy winien miec prawo wyboru.
Mam dość aby banda debili i nieudaczników marnowała moje pieniadze zbierane na emeryturę . Przy takim dalszym zarządzaniu faktycznie nie będzie jak z tego wyżyć na emeryturze .
Policzyłem, że przy dochodzie brutto 1800 zł i stałym oprocentowaniu na poziomie 5 % po 20 latach systematycznego oszczędzania można mieć 120 000 zł.
Przy oprocentowaniu rocznym 5 % można by mieć stały dochód 500 zł miesięcznie .
Do tego powinna dojść składka z ZUS bo przeciez płacimy skladke rentową do ZUS , więc nawet przy tak małych dochodach jak 1800 brutto da sie wyżyć na emeryturze .
Podkreślam, że ja wyliczyłem to dla 20 lat pracy. Pracując dłużej uzyska sie więcej .
Bardzo dobry artykuł Panie Robercie, OFE to jedno wielkie oszustwo. Dlaczego państwo każe nam na siłę płacic ZUS i KRUS, niech każdy sobie sam odkłada na emeryturę, ile odłoży tyle będzie miał, ale niestety trzeba opłacac bandę urzędasów ,darmozjadów z ZUS i KRUS,i dlatego państwo na siłę każe nam płacic.
a propos zostawcie tych rolników w spokoju i ten KRUS, czy nie widzicie że te nieudolne państwo próbuje skłócic jednych przeciw drugim, bo nic innego nie potrafi zrobic w sprawach emerytur.
Witam Państwa serdecznie! ciesze się że po raz kolejny został poruszony tak ważny dla nas Polaków temat jakim są OFE, Szanowni Państwo jako młody człowiek aktualnie stoję przed “musem” wyboru OFE, powoli kończę 1szy etap studiów, podjąłem niedawno pracę więc kolej rzeczy… czas na OFE a więc Obligatoryjne Frajerowanie Emerytów, przepraszam za tak prostackie wyrażenie ale tak to właśnie mi się kojarzy.
Przyznaje całkowitą rację ” Marioblondi” zdolność zarobkowa OFE stoi ba poziomie średnio rozgarniętego Kowalskiego, a więc jakim prawem jesteśmy zmuszani do finansowania tych sierotek?? ?? czy istnieje jakaś alternatywa na OFE? czy prawo o swobodzie przepływu kapitału w UE to tylko bajka z o.o. ?? czy może da się jakoś to obejść tak aby realnie mieć wpływ na swoją emeryturę?? gdzie tu wolność
ludzie ciężko pracują… i zasługują na godne życie…. dlaczego jesteśmy na każdym kroku okradani, oszukiwani, przez nasze Państwo które i tak już nie jest suwerenne… tylko jest kolejnym landem w pseudo cukierkowej UE która dyma nas jak chce. po prostu masaaakra…
ZACHĘCAM DO DYSKUSJI!
@p. | 2010-01-31 12:23 | IP: 89.72.211.*
cytat:
A ja sobie skomentuje wspaniale argumenty rolnika który pracuje 52 godz w tyg….[ciach]
A ja sobie skomentuje twoje.
Czy wiesz ile wynosi podatek gruntowy od np. 50 ha ziemi 1 klasy w pierwszym obszarze podatkowym? Bez ziemi rolnik nic nie wyprodukuje.
Jaki ty placisz podatek od swoich narzedzi pracy bez ktorych ty tez nic nie wyprodukujesz.
Czy wiesz ze rolnik aby dostac ta emeryture z KRUS musi placi do niego przez 25 lat ale zeby dostat ta pelna (675 zl) emeryture musi sie pozbyc gospodarstwa. Jak sie nie pozbedzie dostanie ok 100 zl. miesiecznie.
Czy ty tez musisz sie pozbyc swojego przedsiebiorstwa aby otrzymac pelna emeryture?
Zdobadz wiedze a nie sluchaj propagandy.
A może by tak rolników nie uszczęśliwiać emeryturami (żadnymi - powszechnymi, czy nie).
Niech nie płacą składek, niech żyją z tego, co zaoszczędzą. Tylko proszę potem nie urządzać Wiosny Ludów czy innej szopki bo “nie ma co jeść”.
A w kwestii tych 24h/d u rolników - przedsiębiorstwa też działają w trybie ciągłym - tylko przedsiębiorca wynajmuje innych, by pilnowali mu interesu. Jak ich nie stać na wynajęcie i produkcja jest nieopłacalna - to zamykają interes i otwierają inny.
Już kiedyś dyskutowaliśmy temat wolności wyboru ( w tym ubezpieczeń ) i niestety jedyne co możemy dziś stwierdzić to, to że mamy coraz więcej chorego państwa a mniej wolności
Kolego MP od 50ha. Podpowiedz, w którym miejscu się mylę. Za swoje “50 ha ziemi 1 klasy w pierwszym obszarze podatkowym” zapłacisz 50*5*34,10=8525 zł podatku rocznie. Do tego dołożysz 4*270=1080 zł składek KRUS czyli razem rocznie 9605 zł. Przedsiębiorca, na którego najeżdżasz, w ciągu tego samego roku wyda na składki 790*12=9480 zł nie mając Twoich 50 ha, nie mając żadnego narzędzia, pracownika, lokalu, czy czegokolwiek, co pozwoliłoby mu na te składki zarobić. Na emeryturę musi pracować tak samo długo, a jak nie odpuści sobie “biznesu” przechodząc na emeryturę, to nawet tych 100 zł nie dostanie. Skoro dopiero przy 50ha zrównują się pokazane przez Ciebie koszty rolnika i przedsiębiorcy, a sądzę że z 90% rolników ma gospodarstwa mniejsze nie Twoje 50ha, wiedząc, że przedsiębiorca już mniejszych wydatków mieć nie może, to kto tu jest w lepszej sytuacji i kto na kogo płaci ?
Kolego Marek / MarKust71
cytat:
Podpowiedz, w którym miejscu się mylę. Za swoje “50 ha ziemi 1 klasy w pierwszym obszarze podatkowym” zapłacisz 50*5*34,10=8525 zł podatku rocznie. Do tego dołożysz 4*270=1080 zł składek KRUS czyli razem rocznie 9605 zł.
Nie mylisz sie.
cytat:
Przedsiębiorca, na którego najeżdżasz, w ciągu tego samego roku wyda na składki 790*12=9480 zł nie mając Twoich 50 ha, nie mając żadnego narzędzia, pracownika, lokalu, czy czegokolwiek, co pozwoliłoby mu na te składki zarobić.
Ja na nikogo nie najezdzam w przeciwienstwie do ciebie.
Ciekawe za co ten przedsiebiorca placi skoro nie ma biznesu?
Ten rolnik moze tez nie miec tych 50 hektarow bo aby moc gospodarowac musi te hektary wydzierzawic.
cytat:
Na emeryturę musi pracować tak samo długo, a jak nie odpuści sobie “biznesu” przechodząc na emeryturę, to nawet tych 100 zł nie dostanie.
Jakies androny pan tu wypisujesz bo emeryt moze zarobic dowolna sume jesli tylko nie odprowadza od tych zarobkow skladek na ZUS. Jesli odprowadza to moze zrobic ponad 2000 miesiecznie i mu emerytury nikt nie zabierze.
cytat:
Skoro dopiero przy 50ha zrównują się pokazane przez Ciebie koszty rolnika i przedsiębiorcy, a sądzę że z 90% rolników ma gospodarstwa mniejsze nie Twoje 50ha, wiedząc, że przedsiębiorca już mniejszych wydatków mieć nie może, to kto tu jest w lepszej sytuacji i kto na kogo płaci ?
Na pewno przedsiebiorca, bo po przejsciu na emeryture moze nadal prowadzic swoje przedsiebiorstwo podczas gdy rolnik musi sie swojego gospodarstwa pozbyc.
Zauwaz rowniez ze rzad doplaca do ZUS prawie 3 razy wiecej niz do KRUS.
Jak czytam te rozważania to zawsze mam to samo odczucie. Myslę ze nawet w Polsce, gdzie jeden jest mądrzejszy od drugiego i na wszystkim sie zna doszlibyśmy do zgody co rzeczywiscie należy zrobic z tymi reformami, ba, mysle nawet że i rzadzacy to wiedzą. jest jednak jeden ale zasadniczy szkopuł, a mianowicie polityka.
Kolejne rozdania sejmowe wyłaniaja kolejne koalicje, ktore absolutnie nie sa w stanie zmienic w zasadniczy sposób rzeczywistosci, bo sie wzajemnie blokują. Dopoki jakas siła reformatorska nie bedzie miała pełni władzy to na bardziej radykalne zmiany nie ma co liczyć. Nie ma więc sensu dawanie dobrych rad, bo te są ogolnie znane, albowiem i tak kolejne rozdanie wyłoni pewnie koalicje, w ktorej jedna ze stron powie weto. Pies jest pogrzebany w tym przypadku nie w szczegółach ale w polityce. Dlatego najlepiej reformy udaja sie o ironio losu madrym dyktatorom
Mam pytanie do ustawodawców.
Na jakiej podstawie prawnej bankierzy mają prawo tworzyć pieniądze z niczego, to znaczy wyłącznie na podstawie podpisu na umowie pożyczkobiorcy z bankiem.
Nadmieniam, że pieniądz nie jest towarem i nie są zachowane zasady konsygnacji, konieczne do zawarcia umowy kupna sprzedaży.
Nadmieniam także, że pieniądze składane przez depozytariuszy przy takiej umowie nie są naruszane.
W związku z powyższym stawiam kolejne pytanie DLACZEGO “bankierzy” KŁAMIĄ, że mogą udzielać pożyczek tylko dlatego że inni składają w depozyt swe pieniądze???
Więcej pytań na; http://kasjasty.blog.onet.pl/
Jak widze kolega Marek wyliczył juz jaki jest podatek od tych 50 h gruntu w tą strone więc iść nie będę.
To co przytaczasz jest zależne od tego jaką produkcją rolną sie zajmujesz. I takimi podatkowymi strzałami możemy sie licytować tutaj przez miesiąc - kto ma gorszy podatek i za co.
Nie zawsze i nie każdy potrzebuje 50 h by zarobić godne pieniądze. Domniemuje też że ktoś kto ma 50 h i potrafi sie nimi zająć operuje zupełnie innymi kwotami niż mały przedsiebiorca.
Wszystko jest opodatkowane i jeśli chce zająć się produkcją to okaże się że potrzeba mi hal (od których płace podatek) nawet jeśli mowimy o zwykłym małym biurze to nagle okaże się że tam też pojawia się podatek.
Cieżko więc dać prostą linię podziału na rolników i przedsiębiorców gdyż wszystko zależy od tego na czym polega konkretna działalność w obu gałęziach.
Czy nie wydaje się wieć troszke bardziej sprawiedliwe by zarówno składki, jak i poźniejsze emerytury dla wszystkich liczyć tak samo, uwzględniając zysk wypracowany w danej działalności ?
Dodając do tego powiedzmy stawkę minimalną jaką można płacić, mamy system dziś stosowany w rozliczeniach ZUS. Jeśli ktoś deklaruje niski zysk - dostaje małą emeryturę - jeśli zysk jest duży może liczyc na większe wypłaty.
Zdaje sobie sprawe, że cieżko zbilansować wpływy emerytalne z wypłatamia, ze względu na demografię, zaszłości historyczne, sytuacje ekonomiczną i pewnie jeszcze ze 100 innych powodów.
Pojdzmy może jednak poprostu drogą w której jeśli jedną grupę społeczną zmusza się do ponoszenia pewnych wydatków (które niższe niz 800 zl być nie mogą) to zróbmy to samo dla wszystkich którzy chcą za jakiś czas emeryture dostawać.
Kto te pieniądze będzie inwestował, pomnażał czy tracił, to temat którego ruszać nie chcę bo jest dużo bardziej teoretyczny i każde zdanie można odpowiednimi (niepodważalnymi
) argumentami podpierać.
@p. | 2010-02-01 16:16
cytat:.
To co przytaczasz jest zależne od tego jaką produkcją rolną sie zajmujesz.
Podatek rolny nie zalezy od rodzaju uprawy a jedynie od ilosci ziemi, jej klasy i polozenia.
cytat:
Wszystko jest opodatkowane i jeśli chce zająć się produkcją to okaże się że potrzeba mi hal (od których płace podatek) nawet jeśli mowimy o zwykłym małym biurze to nagle okaże się że tam też pojawia się podatek.
A ty myslisz ze rolnik nie placi dodatkowo podatku od nieruchomosci od swoich zabudowan, hal, silosow itp?
Podatek rolny nie jest podatkiem od nieruchomosci.
cytat:
Cieżko więc dać prostą linię podziału na rolników i przedsiębiorców…
Mi nie chodzilo o pokazanie linii podzialu.
Zwrocilem jedynie uwage ze rolnik placi podatek rolny ktorego przedsiebiorca nie placi.
Zwrocilem rowniez uwage na fakt ze rolnik aby dostac pelna emeryture musi sie pozbyc gospodarstwa a przedsiebiorca nie musi sie pozbywac swojego biznesu.
cytat:
Czy nie wydaje się wieć troszke bardziej sprawiedliwe by zarówno składki, jak i poźniejsze emerytury dla wszystkich liczyć tak samo, uwzględniając zysk wypracowany w danej działalności ?
Oczywiscie ze tak, tylko nie piszemy tu o tym co powinno byc a o tym co jest.
Ja nie sugeruje ze dzisiejszy system jest dobry tylko zwracam uwage na jego aspekty pomijane w dyskusji na temat jego sprawiedliwosci.
Mnie za to chodzi o pokazanie tego że np do hodowli zwierząt nie potrzeba 50 h gruntu. I w zależności od tego jaką produkcja się zajmujesz (hodowla zwierząt, uprawy roślin itp.), takie podatki musisz płacić. Dokładnie tak samo jak w przypadku przedsiębiorców którzy w zależności od tego czym się zajmują potrzebują biura, hali, ciężarówki itp. Wszystko jest opodatkowane dla obu gałęzi - różnica jest jednak w podstawowych obciążeniach jakie egzekwowane są na poczet emerytury.
p. | 2010-02-01 17:48
cytat:
Mnie za to chodzi o pokazanie tego że np do hodowli zwierząt nie potrzeba 50 h gruntu. I w zależności od tego jaką produkcja się zajmujesz (hodowla zwierząt, uprawy roślin itp.), takie podatki musisz płacić. Dokładnie tak samo jak w przypadku przedsiębiorców którzy w zależności od tego czym się zajmują potrzebują biura, hali, ciężarówki itp. Wszystko jest opodatkowane dla obu gałęzi - różnica jest jednak w podstawowych obciążeniach jakie egzekwowane są na poczet emerytury.
Zgadza sie ze wszyscy placa podatki w zaleznosci o rodzaju dzialalnosci ALE rolnicy placa DODATKOWY podatek rolny.
50ha bylo tylko przykladowe aby pokazac ze rolnik moze palacic tyle co przesiebiorca a czasami nawet wiecej.
Zauwaz ze w dyskusjach prasowych nawiecej zarzutow jest wobec tych “obszarnikow” ktorzy placa maly KRUS.
Ciagle pomijasz problem koniecznosci wyzbycia sie przez rolnika gospodarstwa aby mogl dostac emeryture.
Przedsiebiorca tego robic nie musi.
No ale to jest podatek który jest przewidziany dla tego rodzaju działalności. Jeśli uważasz że jest tak wysoki (choć zależy bezpośrednio od mocy wytwórczych - czego o większych składkach ZUS nie można powiedzieć) to ja jestem jak najbardziej za tym by poprzez zmiany podatków umożliwić rolnikom wypracowanie zysku. Jeśli chodzi jednak o fundusz celowo przeznaczany na emerytury to wydaje mi się uczciwsze by część zysku pobierana przez państwo jako składka emerytalna była dla obu grup taka sama. Proste zasady - odkładasz pieniądze na emeryturę i masz w zależności od sumy która się zgromadziła, wypłacane świadczenie. Co do “obszarników” to też uważam że problem dotyczy głównie ich. Tych rolników którzy mają energię i możliwości do prowadzenia dużych gospodarstw. Ich składka jest mikra w porównaniu do obrotów jakie osiągają. Ich emerytura też nie jest może i wysoka lecz niewspółmiernie większa niż to co mógłby osiągnąć płatnik ZUS płacący taką składkę. Chodzi o to ze za 1 odłożoną złotówkę emerytura wyniesie 2 zl. Dla przedsiębiorcy będzie to 1 zł za 1 zł. (liczby są oczywiście symboliczne - możemy to policzyć jeśli chcesz) Na tą extra złotówkę dla rolnika musimy się wszyscy zrzucić. Czy to jest sprawiedliwe ?
Jak dla mnie nie tędy droga.
Jedna rzecz to system emerytalny - wspólny dla wszystkich.
Druga rzecz to regulacje podatkowe które umożliwiają prowadzenie zyskownej działalności w danej branży (rolnictwie, usługach itp.)
Im system prostszy i przejrzysty, im mniej współczynników które o czymś ram decydują, tym mniej osób które muszą te współczynniki wyliczać i osób które “politycznie” je mogą “regulować.
Co się zaś tyczy wyzbycia się gospodarstwa.
No jakoś trzeba określić kiedy wypłacamy emeryturę. Pewnie lepszy byłby wiek. No ale ten system też ma swoje plusy. Z tego co się orientuję (mam w rodzinie rolników) zwykle załatwia się to poprzez przepisanie ziemi na dzieci. A rodzice robią to samo co robili. Nic w gospodarstwie się nie zmienia.
Fikcja - ze smutkiem stwierdzam że w otoczeniu tak wielu przepisów “akceptowalna fikcja” jest czasem jedynym wyjściem.
@p. | 2010-02-01 23:03 | IP: 89.72.211.*
cytat:
No ale to jest podatek który jest przewidziany dla tego rodzaju działalności.
No ale przedsiebiorca go placic nie musi. Pozostale podatki przedsiebiorca i rolnik placa tak samo.
cytat:
Jeśli uważasz że jest tak wysoki
Jedynie uwazam ze wszyscy piszacy o tanim KRUS o tym podatku zapominaja w swojej ocenie kosztow rolnika.
cytat:
Proste zasady - odkładasz pieniądze na emeryturę i masz w zależności od sumy która się zgromadziła, wypłacane świadczenie. Co do “obszarników” to też uważam że problem dotyczy głównie ich. Tych rolników którzy mają energię i możliwości do prowadzenia dużych gospodarstw. Ich składka jest mikra w porównaniu do obrotów jakie osiągają.
Nie zapominaj ze wysikosc podateku rolnego nie zalezy od decyzji rolnika.
Przedsiebiorca majacy milionowe dochody moze zadeklarowac minimalne dochocy i placi te ok 800 zl miesiecznie.
Rolnik majacy ponad 50 hektarow nie ma tej opcji i zaplaci wiecej.
cytat:
Ich emerytura też nie jest może i wysoka lecz niewspółmiernie większa niż to co mógłby osiągnąć płatnik ZUS płacący taką składkę.
Jedynie wtedy gdy sie pozbedzie gospodarstwa.
cytat:
Jedna rzecz to system emerytalny - wspólny dla wszystkich.
Druga rzecz to regulacje podatkowe które umożliwiają prowadzenie zyskownej działalności w danej branży (rolnictwie, usługach itp.)
Im system prostszy i przejrzysty, im mniej współczynników które o czymś ram decydują, tym mniej osób które muszą te współczynniki wyliczać i osób które “politycznie” je mogą “regulować.
Zgoda.
cytat:
Co się zaś tyczy wyzbycia się gospodarstwa.
No jakoś trzeba określić kiedy wypłacamy emeryturę. Pewnie lepszy byłby wiek.
Przeciez to JEST wiek.
Rolnik nie dostanie emerytury jesli nie osiagnie wieku emerytalnego ale nie dostanie jej w pelnej wysokosci bez pozbycia sie gosodarstwa.
Przekazanie gosodarstwa dzieciom dziala tylko wtedy gdy sie dzieci ma i one chca to gosodarstwo przejac i placic za nie podatki.
Mam znajomego rolnika ktory nie ma dzieci i pomimo ze ma 65 lat dostaje 100 zl miesiecznie emerytury.
Na koniec ciekawostka.
Czy wiesz ze w mysl dzisiejszych przepisow jest praktycznie niemozliwe/nieoplacalne zostanie rolnikiem jesli masz wiecej niz 41 lat? Bedzies placil przez 24 lata do KRUS i nie dostaniesz wogole emerytury jak osiagniesz 65 lat?
Czy wiesz ze dzisiejszy 65 letni rolnik ktory przez ostatnie 24 lata pracowal jako rolnik a wczesniej byl ubezpieczony przez 24 lat w ZUS pomimo ze placil do ZUS i do KRUS nie dostanie wogole emerytury?
W mysl nowych przepisow rolnik nie moze dodawac okresow skladkowych KRUS I ZUS.
Czy wiesz ze dzisiejszy 65 letni przedsiebiorca (ogolnie kazdy ZUS-owiec) ktory przez ostatnie 24 lata pracowal jako pracownik/wlasciciel a wczesniej byl ubezpieczony przez 24 lat w KRUS jako rolnik, dostanie emeryture?
W mysl nowych przepisow ZUS-owiec moze dodawac okresy skladkowe KRUS I ZUS.
Myślę, że nasze zdania na temat systemu emerytalnego nie są tak odległe jak by się z tej rozmowy wydawało. Odniosę się więc na koniec do ostatniej części Twojej wypowiedzi.
Przyznam że tych wszystkich faktów nie znałem - ale z mojego puntu widzenia wszystkie te argumenty potwierdzają tezę że jednolity system emerytalny byłby prostszy w obsłudze, prostszy dla obywateli i umożliwiałby choć troszkę ograniczenie “politycznego” sterowania wysokością emerytur.
A tak na sam koniec wtrące jeszcze 3 grosze na temat składek emerytalnych.
Potrafię sobie wyliczyć mniej więcej ile tych składek z mojej pensji zostało odprowadzone i … nijak nie mogę się ich doliczyć w tym co ZUS przesłał do OFE.
Brakuje … bagatela około połowy.
Biorąc pod uwagę, że ZUS okresowo zaciąga pożyczki na wypłate rent i emerytur i nie jest w stanie na bieżąco przekazywać moich składek to można założyć , że ZUS jest całkowitym bankrutem.
Może przy prywatyzacji firm państwowych pieniążki za nie uzyskane nie powinny trafiać do budżetu i być na bieżąco przejadane tylko winny trafić do ZUS .
@Marioblondi | 2010-02-02 16:45
Mnie natomiast zastanawia dlaczego sluzby mundurowe nie placa zadnych skladek do ZUS a pobieraja z niego emerytury.
Czy ZUS bylby bankrutem gdyby mudurowka placila skladki albo MSWiA wyplacalo im emerytury zamiast ZUS?
Pozwalam sobie zacytować felieton z Dziennika Łódzkiego Polska The Times z dnia 16 stycznia 2010
Witaszczyk na dziś
OFE? Fe!
Po tym, jak w środę nazwałem Otwarte Fundusze Emerytalne maszynką do robienia łatwych pieniędzy (niestety, nie dla emerytów), odezwali się czytelnicy. Nawet z Tarnobrzegu, czyli prawie z kresów. Chodziło o to, żeby postawić “kropkę nad i”. Proszę bardzo. Stawiam.
Najgorsze w Polsce, i w całej Unii Europejskiej, jest to, że banda polityków, nieraz dość ograniczonych umysłowo, uważa naród za zbiorowisko jeszcze większych głupków niż oni. W związku z takim mniemaniem, politycy są przekonani, że - my, bezwolny plebs - jesteśmy zdolni tylko do pracy, rozmnażania się, płacenia podatków i wybierania co cztery lata 400+100 kabaretowych artystów. Do niczego ponadto. O resztę, w tym o naszą emeryturę, muszą zadbać mądrzejsi, czyli politycy. Właśnie dlatego powstały Otwarte Fundusze Emerytalne, do których obowiązkowo każdy musi płacić comiesięczny haracz.
Jest oczywiste, że już z pierwszej wypłaty człowiek powinien odłożyć coś na starość. Prawda ta jest powszechnie znana i uznana, ale - gdyby nie administracyjny przymus - rzadko byłaby stosowana w praktyce. Zatem administracyjny przymus odkładania na emeryturę przez każdego być musi! Trudno jednak zgodzić się z przymusem oddawania pieniędzy akurat do OFE! Dlaczego o nasze emerytury mają się “troszczyć” OFE? Dlaczego przyszły emeryt nie może sam zdecydować, w co inwestować pieniądze na starość? W bankową lokatę, fundusz inwestycyjny, obligacje skarbowe. A może woli ZUS? Każdy z wymienionych sposobów inwestowanie jest tańszy niż pompowanie pieniędzy w OFE. Tu warto przypomnieć, że w pierwszy latach funkcjonowania OFE brały sobie z emeryckich pieniędzy nawet 10 procent! Żaden bank, żaden fundusz inwestycyjny nie pozwolił sobie taką grabież z błogosławieństwem państwa! Oczywiście, kto chce, niech zasila swoją krwawicą OFE. Wolna wola.
Zatem chodzi o niewiele. Tylko o to, żeby przyszłym emerytom dać prawo wyboru, gdzie i jak mają być inwestowane ich (!) pieniądze. Te, którymi teraz tuczą się OFE. Fe!
Jeśli chodzi o służby mundurowe to jestem również za ujednoliceniem. Ile odłożysz tyle dostaniesz - tak jak cała reszta społeczeństwa. Jeśli to ma spowodować braki kadrowe to trzeba pomyśleć o zwiększeniu płac, poprawie warunków pracy, tak by ludzie chcieli tam pracować i tam rozwijać karierę. A nie by przeczekiwali czas do wczesnej emerytury.
Jesli chodzi o emerytury to w miare podoba mi sie system kanadyjski.
Panstwo z pobranych skladek wynoszacych ok 2000 rocznie (przy srednich zarobkach na rodzine 50k) zapewnia minimalna emeryture wystarczajaca do przerzycia.
Dla tych ktorzy nie zdolali odlozyc odpowiedniej sumy (imigranci przyjezdzaja czesto w wieku to uniemozliwiajacym) zapewnia minimum socjalne od 65 roku zycia (wiek emerytalny kobiet i mezczyzn).
Aby miec rozsadna emeryture trzeba sobie jednak odlozyc samemu badz pracowac w firmie ktora ma zakladowy plan emerytalny ktory zazwyczaj dziala na zasadzie 50/50.
Jedna polowe wplaca pracownik a druga pracodawca.
Jesli ktos chce sam odkladac to moze 18% swojego zarobionego przychodu zainwestowac w bankowe inwestycje emerytalne (max 13 tysiecy).
Istotne w tym jest ze ( aby zachecic ludzi do odkladania na emeryture) te 18% odejmowane jest od przychodu obnizajac w ten sposob podstawe opodatkowania.
Dodatkowo pieniadze tak zainwestowane sa zwolnione z podatku od zyskow kapitalowych. Podobnie jak nasze IKE ale nie ma tu zadnych ograniczen gdzie chcesz te pieniadze zainwestowac. Moze to byc zwykla lokata albo gielda.
Jest tam jeszcze kilka ciekawych zasad ale te przedstawione powyzej oddaja sposob dzialania systemu emerytalnego w Kanadzie. (dane i kwoty pochodza z roku 2002 dzisiaj moga sie lekko roznic)
Do MP
Jeśli chodzi o służby mundurowe to dla mnie tez jest to kosmos.
Jeśliby miały te służby zacząć płacić składke to czy ich pensja netto by się zmniejszyła , czy podatnicy musieli by ją podnieść ?
A co do Kanady to jak dla mnie brzmi to zbyt pięknie. Podejrzewam, że Kanada jako młode i rozwijające sie państwo ze stosunkowo niewleką liczbą ludności około 30 mln, a dużą powierzchnią kraju chce przyciągnać jak najwięcej ludzi do siebie i stąd to łagodne i przyjazne podejście do emerytur. Zauważ, że Niemcy też mają bardzo korzystny dla obywateli system emerytalny ( czytaj wysokie emerytury) tyle, że coraz wiecej osób przechodzi na emerytury i ciekaw jestem jak sobie Niemcy z tym poradzą. Chodzą głosy o możliwym bankructwie ich systemu emerytalnego. Poczekamy zobaczymy.
Jak poprzednicy również uważam, że OFE jest maszynką do robienia łatwych pieniędzy, ale nie dla przyszłych emerytów. Pobierają prowizję za nic. Czy zarządzają pieniędzmi (nie swoimi) dobrze, czy źle i tak prowizję mają. To jest chore, a zysk z tego jest na wysokości przeciętnej lokaty bankowej! Tak to ja też potrafię. Faktycznie, jak ktoś napisał powyżej, powinien istnieć przymus odkładania na emeryturę. Ale wybór powinien być o wiele większy: zus, ofe, fundusze, lokaty, ike itd. Politycy wraz z cześcią ekonomistów (będących w radach nadzorczych ofe) uszczęśliwiają nas na siłę. Jak dla mnie mogę podpisać glejt, że nie będę pobierał emerytury państwowej, tylko niech mi oddadzą pieniądze, któe trafiają do zus i ofe.
Do Marioblondi,
cytat:
Jeśli chodzi o służby mundurowe to dla mnie tez jest to kosmos.
Jeśliby miały te służby zacząć płacić składke to czy ich pensja netto by się zmniejszyła , czy podatnicy musieli by ją podnieść ?
Pensja by sie im pewnie nie zmniejszyla tylko my bysmy sie oficjlnie dowiedzieli ze placimy ich skladke do ZUS. Bylaby to dokladnie opisana pozycja w buzecie MSWiA ktora to kwota dzisiaj jest ukrywana w budzecie panstwa pod nazwa “doplata do ZUS” ktora powoduje ze uczciwy czlowiek czuje sie winny ze bieze z ZUS wiecej niz wplacal.
cytat:
A co do Kanady to jak dla mnie brzmi to zbyt pięknie. Podejrzewam, że Kanada jako młode i rozwijające sie państwo ze stosunkowo niewleką liczbą ludności około 30 mln, a dużą powierzchnią kraju chce przyciągnać jak najwięcej ludzi do siebie i stąd to łagodne i przyjazne podejście do emerytur.
Czy USA nazwiesz tez mlodym panstwem?
Kanada jest oficjalnie mlodsza od USA o 76 lat a praktycznie sa w tym samym wieku.
Na system emerytalny ma to jednak niewielki wplyw bo on powstal duuuzo pozniej.
Imigrantow do Kanady przyciaga z pewnoscia nie system emerytalny ale mozliwosc pracy. Moglbys powiedziec ze przyciaga ich calkowicie panstwowa i prawie bezplatna sluzba zdrowia.
cytat:
Zauważ, że Niemcy też mają bardzo korzystny dla obywateli system emerytalny ( czytaj wysokie emerytury) tyle, że coraz wiecej osób przechodzi na emerytury i ciekaw jestem jak sobie Niemcy z tym poradzą. Chodzą głosy o możliwym bankructwie ich systemu emerytalnego. Poczekamy zobaczymy.
O Niemczech nie pisze bo ich systemu nie znam ale jesli uwazasz, porownujac Kanade do Niemiec, ze 300 dol kanadyjskich emerytury panstwowej po 30 latach pracy to duzo to jestes w bledzie. Za to chyba by sie nie dalo przezyc gdyby nie bylo czesci socjalnej tej emerytury.
W latach 90-tych w Kanadzie rowniez byla mowa o niedlugim bankructwie systemu emerytalnego. Podniesiono wtedy dosc znacznie skladke ale wprowadzono tez zachety dla ludnosci do prywatnego oszczedzania.
@Remik | 2010-02-03 13:13
cytat:
Jak poprzednicy również uważam, że OFE jest maszynką do robienia łatwych pieniędzy, ale nie dla przyszłych emerytów. Pobierają prowizję za nic. Czy zarządzają pieniędzmi (nie swoimi) dobrze, czy źle i tak prowizję mają. To jest chore, a zysk z tego jest na wysokości przeciętnej lokaty bankowej! Tak to ja też potrafię. Faktycznie, jak ktoś napisał powyżej, powinien istnieć przymus odkładania na emeryturę. Ale wybór powinien być o wiele większy: zus, ofe, fundusze, lokaty, ike itd.
Pelna zgoda.
Jako ciekawostka, zauwaz ze IKE to tez glownie zarobek dla bankow.
Procent otrzymywany na tych lokatach jest nizszy niz na takich samy nie bedacych IKE.
Praktycznie caly zysk z inwestowania w IKE przechwytuja banki dajac za nie mniejszy procent.
Pisalem o podobnym systemie w Kanadzie ale tam nie ma czegos takiego jak specjalne inwestycje IKE. Prawie kazda inwestycja moze zostac zarejestrowana jako emerytalna wiec banki tam nie manipuluja procentami. Mozna nawet z bankiem wynegocjowac lepsze warunki dla swoich inwestycji emerytalnych bo banki wiedza ze beda mialy dostep do tych pieniedzy przez dluuugie lata.
Do MP
Ja też nie znam niemieckiego sysytemu. Wiem tylko tyle ile da się w tej kwestii przeczytać.
Co do służb mundurowqych też uważam, że wzrosły by wydatki z budżetu.
Co do kont IKE to również masz rację, że tak nie powinno być. Na szczęście zawsze istnieje możliwość założenia rachunku maklerskiego i kupowania obligacji.
I to nie tylko już skarbu państwa , ale poszczególnych miast i gmin, które są wyżej oprocentowane niż skarbowe. Opłata roczna za rachunek maklerski to około 50 zł więc i tak mniej niż pobierają OFErmy nie wiadomo za co.
A Remik nie ma racji pisząc, że OFE osiągają zysk na poziomie lokaty. One osiągają połowę tego. Więc są o połowę gorsze od kogos kto nie ma żadnego doświadczenia inwestycyjnego.
Reasumując : albo pojawi się możliwość samodzielnego gospodarowania pieniędzmy na emerytury , albo powinien zostać zmieniony benchmark.
Benchmark powinien być na poziomie Kredytu lombardowego NBP : czyli obecnie 5 %.
Oplata za zarządzanie winna wynosić 1 % rocznie od całości składki i do tego powinien dochodzić zysk dla OFE od wypracowanego zysku powyżej benchmarku.
W takim przypadku chętnie bym pozostawił składki w OFE i zgodził sie nawet na 10 albo i 20 % opłaty od zysku powyżej benchmarku. Przynajmniej wiedziałbym, że jest lepiej niż obecnie gdy OFE zarobiły dla mnie w ciągu OSTATNICH 3 LAT ŁĄCZNIE 7 %
Marioblondi ma rację - po sprawdzeniu (mojego ofe), faktycznie wychodzi, że zysk jest w wysokości połowy oprocentowania średniej!!! lokaty.
Dla mnie najważniejszym byłaby możliwość wyboru szerokiego spectrum różnych instrumentów finansowych - oczywiście zaproponowany przez Marioblondi system byłby jak najbardziej właściwym. Mówienie o tym, że trzeba dodatkowo oszczędzać na emeryturę zakrawa na jeden wielki żart i hipokryzję rządzących. Jeżeli nie będę miał zadowalającej emerytury z własnych, powtarzam, własnych oszczędności w zus i ofe - to w jakim celu moje pieniądze są tam przelewane!?
No właśnie Remik !
Mamy dodatkowo oszczędzać na emeryturę ? To jakiś ponury żart.
Wiadomo, ze warto oszczędzać , ale na emeryturę to już przecież niby odkładamy w ZUS i OFE .
Przy obecnych niskich pensjach w Polsce to tak naprawdę jest ciężko przeżyć, a co dopiero mówić o oszczędzaniu. Tym bardziej należy zmodyfikować zasady odnośnie składek emerytalnych i to raczej szybko. Może przyadałby się ogólna debata i nawet referendum. Ale oczywiście najpierw należy uświadomić naród jak beznadziejnie OFE zarządzaja naszymi emeryturami. Biedolenie, że na giełdzie bessa i ona zjada nasze emerytury jest bez sensu. Giełda od początku istnienia ma okresy hossy i bessy i nie jest to nic zskakującego. Sztuką jest kupowanie w dołkach bessy i sprzedaż na szczytach hossy. Czyli dokładnie odwrotnie niż robią OFErmy
Do Marioblondi
cytat:
Co do służb mundurowqych też uważam, że wzrosły by wydatki z budżetu.
Chyba nie masz racji. Wydatki z budzetu by sie nie zmienily poniewaz doplaty do ZUS to tez wydatki z budzetu. To ze MSWiA musialoby placic skladki mundurowki daloby nam podatnikom jedynie prawdziwy obraz kto i za co placi. W koncu budzet MSWiA pochodzi z budzetu panstwa.
cytat:
Co do kont IKE to również masz rację, że tak nie powinno być. Na szczęście zawsze istnieje możliwość założenia rachunku maklerskiego i kupowania obligacji.
I to nie tylko już skarbu państwa , ale poszczególnych miast i gmin, które są wyżej oprocentowane niż skarbowe. Opłata roczna za rachunek maklerski to około 50 zł więc i tak mniej niż pobierają OFErmy nie wiadomo za co.
Jednak zdajesz sobie chyba sprawe z tego ze im blizej emerytury tym mniesze ryzyko powinien podejmowac obywatel odkladajacy na emeryture.
Inwestowanie na gieldzie jest najbardziej ryzykowna metoda zarabiania na emeryture.
Mlody czlowiek zaczynajacy prace ma jeszcze czas na odbudowanie swoich oszczednosci po krachu, natomiast 60 latek tego czasu juz nie ma.
cytat:
A Remik nie ma racji pisząc, że OFE osiągają zysk na poziomie lokaty. One osiągają połowę tego. Więc są o połowę gorsze od kogos kto nie ma żadnego doświadczenia inwestycyjnego.
To o czym piszesz to efekt ostatniego kryzysu.
Pamietasz chyba jak wszyscy piali z zachwytu nad OFE jeszcze 3 lata temu.
Co do OFE to uwazem ze ich wprowadzenie mialo na celu zapewnienie dochodow firmom zarzadzajacym kosztem emerytow.
Powinny wiec zostac zlikwidowane a kazdy emeryt powinien miec wybor co ze SWOIMI pieniedzmi chce zrobic aby uzyskac maksimum zysku z ich emerytalnego/obowiazkowego zainwestowania.
Jesli ktos sie nie czuje na silach robic to samemu poztaje mu opcja zatrudniena doradcy finansowego. Bedzie to wtedy jego decyzja podjeta swiadomie.