Robert Gwiazdowski

Gospodarka klasycznie

PROKURATORZY NA GIEŁDZIE

Janusz Filipiak – prezes giełdowej spółki Comarch oraz Klubu Sportowego Cracovia – został wczoraj zatrzymany na lotnisku w Balicach około godziny 15. Przed prokuratorem stanął 12 godzin później – o 3 nad ranem.

Zarzut: nieprawidłowości przy podpisywaniu kontraktu z jakimś kopaczem piłki nożnej oraz łamanie jego “praw pracowniczych “.

Załóżmy przez chwilkę, że zarzuty prokuratora są prawdziwe, że rzeczywiście umowa z kopaczem została antydatowana i rzeczywiście Prezes Filipiak uczestniczył w tym procederze, a następnie „łamał pracownicze prawa” kopacza. Czy to powód, żeby przez 12 godzin siedzieć w kiciu bez wyroku sądowego? To nie można było go wezwać na przesłuchanie i postawic zarzutów? Czy może jakiś „Fryzjer” „ustawia” nie tylko sędziów piłkarskich? Dziś kurs Comarchu zleciał o 4,60%.

Prawa pracowników wiadomo: rzecz święta. Zwłaszcza kopiących piłkę nożną. Toż to nawet sam Prezydent Kaczyński przygotował projekt ustawy zwiększającej uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Pewnie dlatego, zamiast kogoś z PIP, wysłali do Filipiaka policję…

Na szczęście Pan Profesor, ku utrapieniu paru osób, nie palnął sobie od razu  w łeb i w Sejmie nie musi powstawać nowa komisja śledcza. Co oczywiście świadczy o wyższości dzisiaj działających organów państwa, od tych, które działały kilka miesięcy temu…

Może powołana właśnie na GPW rada etyki, która ma się zajmować różnymi wypowiedziami analityków, i ich wpływem na notowania giełdowe, może zajęłaby się również „spektakularnymi” działaniami prokuratury…  Ale jako, że żadnej reakcji ze strony rady, jak na razie, się nie doczekałem, to pozwolę sobie zasugerować, żeby zatrzymać prokuratora i go przesłuchać skąd mu taki spektakularny pomysł z zatrzymaniem Filipiaka przeszedł do głowy?

 

 

Skomentuj

*
Udowodnij, że jesteś człowiekiem (nie jesteś skryptem spamerskim). Wpisz słowo-klucz, prezentowane na obrazku.
Anti-Spam Image


Komentarze: 4

  1. kaandy | 2008-04-14 20:53 | IP: 153.19.176.*

    Witam :)
    Super zakończenie artykułu - faktycznie nasuwa się pytanie czy zasadne było tak spektakularne zatrzymanie “na przesłuchanie” bowiem wiadomo, że takie “newsy” na parkiecie wywołują spodziewane konsekwencje. Na prawie 100% można się było spodziewac zjazdu spółki, której własnie (nie ważne pod jakim zarzutem), Prezesa zatrzymano. Ciekawe czy decydujący o zatrzymaniu z pełną świadomością wydał polecenie a wobec tego czy nie było “podtekstów”. Będąc w posiadaniu takiego newsa myślę, że przeciętny gracz mógłby to zamienic na korzyśc, co dopiero ludzie z parkietem związani zawodowo :)
    Bardzo cięte i celne spostrzeżenie - myślę, że sprawa nie rozmyje się jak to u nas w zwyczaju. Oby :)
    Pozdr :)

  2. pablosso | 2008-04-15 9:21 | IP: 83.27.60.*

    Witam Panie Robercie!
    wysnuł Pan bardzo ciekawe wnioski z zatrzymania Pana Filipiaka, mnie nasuwały się podobne - a może Pan prokurator wkurzył się na Comarch i postanowił trochę zamieszać na Giełdzie i pokazać inwestorom że też “trochę rządzi”, jestem młodym człowiekiem, który od kilku lat obserwuje tą naszą Polską rzeczywistość i muszę Panu powiedzieć że dziwny jest ten nasz kraj… - wiem że mój wniosek dotyczący motywów zatrzymania Pana Filipiaka jest trochę bezpodstawny ale czy w całej swej rozciągłości nieprawdziwy…?
    a swoją drogą czy możliwe byłoby wezwanie Pana gorliwego prokuratora przed taką radę etyki przy GPW…?
    pozdrawiam serdecznie:)

  3. assassin | 2008-04-15 11:28 | IP: 91.189.216.*

    Pomysł był bardzo prosty. Chodziło o to, żeby z nienacka dorwać prezesa aby nie mógł ze swoimi prawnikami wykoncypować jakiejś wymówki.
    a osądzać prokuratora o niecne zamiary bedzie trudno. moze na giełdzie zna sie tyle ile minister Ziobro na piłce noznej.

  4. assassin | 2008-04-19 11:30 | IP: 87.239.216.*

    drogi (droga?) assassin: sprawa jest znana od zeszlego roku: obyły sie konferencje obu stron konfliktu i machano papierami do kamer; jesli ktos mial wymyslac jakies wymowki, to wymyslił je wiele miesiecy temu
    BTW kopacz mial kontrakt na firme, wystawial faktury VATowskie
    wiec w myśl prawa nie miał praw pracowniczych